Dobranie odpowiedniej sondy do badania płuc pomoże nam w prawidłowej ocenie tego narządu.
Jest wiele opinii na ten temat, i tu może zaskoczenie: każdy ma rację.
Na marginesie, temat doboru sondy do USG płuc jest od dawna moim źródłem towarzyskich sporów z JE prof. Kosiakiem z Gdańska. On uważa, że nie ma jak sonda liniowa do badania płuc, ja jestem zdania, ze najlepszy jest convex. I tak mijają nam wieczory gdy spotykamy się na konferencjach.
Moje sugestie co do wyboru głowicy są podyktowane typem i trybem badania jaki wykonuję i rodzajem pacjentów z którymi mam do czynienia.
Mówię więc z perspektywy użytkownika stosującego LUS do badania osób dorosłych z ostrą niewydolnością oddechową w warunkach SOR, Intensywnej Terapii lub innego oddziału szpitalnego na którym taki chory “pogorszył się oddechowo”.
Do wyboru mamy trzy sondy: liniowa – bardzo duża rozdzielczość lecz mała penetracja; convex – duża penetracja lecz rozdzielczość znacznie mniejsza niż głowicy liniowej i sektor – penetracja podobna do sondy convex lecz rozdzielczość w bliskim polu bardzo obniżona z powodu “gęstości” fali ultradźwiękowej związanej z budową głowicy.
Moja odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: ja używam wszystkich trzech sond.
Wybór sondy przede wszystkim zależy czy mamy ten komfort, że jest w czym wybierać. Jeśli dysponujemy aparatem tylko z jedną głowicą polecam korzystać z tego co jest niż rezygnować z badania. Najgorsze USG jest lepsze niż jego brak.
Podstawową i najczęściej używaną przeze mnie jest sonda convex. Zwykle całe badanie wykonuję przy użyciu tej sondy. U osób dorosłych w OIT czy SOR, z nagłym problemem płucnym szukamy zmian odpowiedzialnych za spadek wydolności oddechowej. Ta sonda pokazuje duże zmiany.
Sondę liniową traktuje jak szkło powiększające. Jeśli potrzebuję bliżej przyjrzeć się linii opłucnej z jakiegoś powodu, ocenić drobną zmianę i przepływy w niej to jest to sonda idealna. Jeśli nie ma pewności czy opłucna się ślizga, czy występuje niewielki lung puls, czy nie ma zmian opłucnowych sugerujących przewlekły proces zapalny sonda liniowa bardzo się przydaje żeby spojrzeć na opłucną z bliska.
Sonda sektorowa natomiast, jest w najmniejszym stopniu stworzona do płuc. Bliskie pole, tam gdzie zwykle jest opłucna jest bardzo źle obrazowane. Jednak zdarzają się sytuacje, najczęściej u chorych po kilku dniach/tygodniach na OIT, że w bocznych projekcjach (zwanych żargonowo plapsami – ukłon w stronę D. Lichtensteina) zmiany w płucach są tak znaczne, że trudno je “ogarąć” głowicą convex. W głowicy sektorowej widzimy większość jamy opłucnowej co pomaga w oszacowaniu na przykład wielkości płynu opłucnowego czy konsolidacji podstawnych części płuca, zwłaszcza jeśli są duże.
Badanie wykonywane przez internistę u osoby bez duszności nakierowane jest na przeskanowanie całej dostępnej ultrasonograficznie powierzchni opłucnej w poszukiwaniu zmian niewielkich rozmiarów, dlatego z wyboru używa on/ona w takiej sytuacji sondy liniowej. Aczkolwiek w momencie natrafienia na artefakty typu ogona komety (comet tail artefacts) penetracja głowicy liniowej (zwykle mniej niż 10cm) jest niewystarczająca aby być potwierdzić obecność linii B i wymaga użycia głowicy convex lub microconvex.
Sonda sektorowa używana jest rutynowo do badania płuc przez kardiologów gdy LUS wykonywany jest jako rozszerzenie badania ECHO. Echografiści z racji oszczędności czasu oceniają płuca głowicą, którą już mają w ręku. Nie idą za tym, jak mi się wydaje żadne kliniczne czy proceduralne przesłanki jak tylko chęć usprawnienia i uproszczenia badania.
Przy okazji omawiania wyboru głowicy warto wspomnieć o schemacie badania. Ja od wielu lat stosuję podział klatki piersiowej na sześć stref: na przedniej powierzchni klatki partie szczytowe i podstawne (z ujęciem zachyłka przeponowo-żebrowego) po stronie lewej i prawej oraz projekcje boczne u podstawy płuc. Ten schemat jest oczywiście modyfikowany i rozszerzany o dodatkowe projekcje w zależności od potrzeb konkretnego badania i rozmieszczenia zmian patologicznych w płucach. Jednak w większości przypadków jest wystarczający do oszacowania upowietrznienia płuc.
I jak zawsze przypominam, do znudzenia: wszystkie projekcje trzeba nagrać w formie około 5 sekundowego pliku filmowego. Tego wymaga od nas prawo i dobra praktyka kliniczna.
Do zobaczenia w B-mode!
