
Ultrasonografia była od dawna stosowana poza gabinetem USG do poprawy jakości prowadzenia pacjentów tak jak robią to kardiolodzy w monitorowaniu leczenia funkcji serca czy położnicy w prowadzeniu ciąży. W ciągu ostatnich lat urządzenia USG stały się tańsze, bardziej niezawodne, intuicyjne w obsłudze i przede wszystkim przenośne. USG emituje ultradźwięki, które umożliwiają wizualizację narządów wewnętrznych i znacząco podnoszą jakość diagnozy lekarza pracującego dzisiaj głównie ze stetoskopem. Technika ta jest popularna również dlatego, że pacjenci nie są narażeni na ryzyko promieniowania jonizującego związanego z tomografią komputerową lub konwencjonalną radiologią. Przede wszystkim jednak USG znalazło zastosowanie w diagnozowaniu przy łóżku pacjenta, pozwalając diagnozować w czasie rzeczywistym (Point Of Care UltraSound) stanowiąc szybką i skuteczną alternatywę do innych technik obrazowania.
„Przestań słuchać – zacznij patrzeć” taki tytuł ma praca amerykańskich lekarzy (dr Scott D. Solomon i dr Fidencio Saldana, 2014) opublikowana w New England Journal of Medicine. Autorzy zauważają znaczne zwiększenie wykorzystania ultrasonografii diagnostycznej w ciągu ostatnich pięciu dekad jako alternatywa do osłuchiwania w kardiologii, położnictwie i gastroenterologii. Echokardiografia jest obecnie najczęściej stosowaną i opłacalną metodą obrazowania w medycynie sercowo-naczyniowej. Choć nie wszyscy uznają wyższość diagnozy ultrasonograficznej nad postawioną na podstawie badania fizykalnego, niektóre szkoły medyczne w USA wprowadziły szkolenia z USG jako część programu na studiach już od pierwszego roku. Pierwszy, bardzo prymitywny stetoskop został zaprojektowany przez Francuskiego lekarza René-Théophile-Hyacinthe Laennec w 1816. Od tego czasu, od 200 już lat, stetoskop ma swoje stałe miejsce w medycynie. Zamiana „odsłuchu w obraz” nie będzie łatwym procesem, wymagać będzie przeszkolenia całej generacji lekarzy, ratowników, pielęgniarek i pielęgniarzy oraz szerokiego informowania o korzyściach jakie niesie z sobą nowe rozwiązanie. Jeżeli uważacie, że w trosce o dobro pacjentów warto wcześniej podnieść swoje kwalifikacje – to miejsce jest dla Was.
W 1993 zacząłem moją pracę jako ratownik, a później lekarz w karetce w Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie. W 2008 roku zostałem specjalistą z anestezjologii i intensywnej terapii. Od tego czasu pracowałem w największych szpitalach dydaktycznych. Od sześciu lat pracuję wyłącznie jako intensywista, traktując moją pracę jako pasję. Zajmuję się w codziennej pracy, jak każdy lekarz intensywnej terapii stosowaniem wentylacji mechanicznej, monitorowaniem hemodynamicznym czy pozaustrojowych technik wspomagania nerek. Ale przede wszystkim jestem pasjonatem stosowania, wdrażania i nauczania podejścia ultrasonograficznego w diagnozowaniu i monitorowaniu leczenia pacjentów z OIT.
W 2013 roku współtworzyłem ośrodek szkoleniowy w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, aby pokazać innym lekarzom korzyści wynikające z zastosowania ultrasonografii w OIT. Przeprowadziliśmy prezentacje i warsztaty spotkaniach regionalnych Polskiego Towarzystwa Anestezjologii I Intensywnej Terapii na terenie całej Polski. Razem z zespołem Medycyny Pola Walki Wojskowego Instytutu Medycznego przeszkoliliśmy kilkaset osób (lekarzy, ratowników i pielęgniarek) w stosowaniu protokołu BLUE i FAST (Bedside Lung Ultrasound in Emergency; Focused Assessment with Sonography for Trauma). Biorę też udział w pracach Grupy Roboczej ds. Echokardiografii i Ultrasonografii Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii (PTAIT). Obecnie pracuję jako intensywista w Wielkiej Brytanii. Od 2016 roku uzyskałem certyfikat FICE (Focused Intensive Care Echo) i CUSIC (Core Ultrasound Skills in Intensive Care) i szkolę innych lekarzy w trakcie procesu uzyskiwania certyfikatu.
